Wrocław zabytkami stoi, a właściwie jeździ

Kamienice przy wybrzeżu Wyspiańskiego, elewator zbożowy w Porcie Miejskim, fortyfikacje miejskie, elewator zbożowy Młynu Sułkowice, wiadukt na ul. Grabiszyńskiej – to wszystko wg.  Katarzyny Hawrylak-Brzezowskiej nie były zabytki. Co w takim razie jest zabytkiem? Odpowiedź jest niezbyt szokująca, biorąc pod uwagę wcześniejsze decyzje MKZ.

Latem zeszłego roku Miejski Konserwator Zabytków w osobie Katarzyny Hawrylak-Brzezowskiej rozstrzygnął konkurs na dofinansowanie remontu obiektów zabytkowych. “Działania w zakresie ochrony dóbr kultury i dziedzictwa narodowego we Wrocławiu – II edycja”. W wyniku przeprowadzenia konkursu zadecydowano o dofinansowaniu Auli Leopoldina w gmachu głównym UWr oraz szeregu budynków należących głównie do Kościoła Katolickiego.

Na liście obiektów objętych pomocą finansową ze strony MKZ można też znaleźć tramwaj. I to nie byle jaki, bo sam Konstal 105Na, czyli najpopularniejszy tramwaj w Polsce. W całym kraju jest ich kilkaset a model 105Na był produkowany do roku 1992. Aż 100 tysięcy złotych dostało na renowację tego historycznego obiektu Towarzystwo Miłośników Wrocławia.

Taki wagon to żaden zabytek, jest ich w Polsce setki a prezes TMW to dobry znajomy pani Hawrylak – normalny człowiek nigdy by nie zrobił tak typowego tramwaju zabytkiem – twierdzi miłośnik transportu publicznego, który poinformował mnie o sprawie.

bip.um.wroc.pl (Załącznik nr 2, pozycja 7) / wikipedia.pl
Na załączonym zdjęciu tramwaj Konstal 105Na po renowacji. Przed renowacją wygląda tak.


Pani Hawrylak-Brzezowska pełniąca funkcję miejskiego konserwatora zabytków podpadła mieszkańcom Wrocławia już wielokrotnie. Jej niezrozumiałe decyzje godzące w interes wrocławian można wymieniać… no, może nie w nieskończoność, ale zdecydowanie, gdyby stworzyć listę osób demolujących Wrocław byłaby ona w czołówce. Wydawałoby się, że sprawy starej wozowni na ul. Orlej, Zaułka Solnego oraz wielu innych zniszczonych bezpowrotnie obiektów powinny być przyczynkiem do zwolnienia pani Katarzyny ze względu na jej skrajną nieodpowiedzialność. Jednak któż inny przeprowadziłby tak kompleksowe niszczenie historycznej zabudowy pod inwestycje? Więcej o polityce wrocławskiego magistratu wobec historycznej zabudowy tutaj.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*