Pod koniec października swój rejs rozpoczęła Global Sumud Flotilla. W tej wyprawie biorą udział 44 statki, inicjatywa jest ponadnarodowa. Na jednym ze statków znajduje się również nasza wrocławska koleżanka ze Stowarzyszenia Nomada, Nina Ptak.
Global Sumud Flotilla to odpowiedź na trwające już dwa lata ludobójstwo dokonywane przez “izrael” na ludności Gazy. Oraz na twierdzenia, że okupant w żaden sposób nie blokuje dostarczania pomocy humanitarnej.

Ale jak to bywa ze słowami zbrodniarzy wojennych – nie są one nic warte. Flotylla została zatrzymana przez wojska okupacyjne a jej uczestniczki porwane.
Dlatego w wielu miastach w Polsce odbywają się dzisiaj protesty. Protesty niezgody i solidarności, protesty domagające się przerwania ludobójstwa i trwającej od 76 lat okupacji Palestyny.

We Wrocławiu demonstracja zgromadziła zdecydowanie ponad tysiąc osób. I po wielu przemowach I hasłach typu “wolna Palestyna”, “Sikorski zdrajca”, “rząd na bruk, bruk na rząd” demonstracja ruszyła, przekształcając się w pochód głównymi ulicami Wrocławia paraliżując ruch samochodowy
Jest to głos tych, którzy upominają się o prawa Palestyńczyków, sprzeciwiają ludobójstwu oraz imperialistycznym zapędom państw.

Dziś było otwarte spotkanie FA, zorganizowane przez Kobiecą Społeczność Wrocłwskiej Federacji Anarchistycznej, która ogłosiła swoje powstanie.
Spotkanie zebrało pełną salę, ale zostało skrócone do jednej godziny, a wszystkie osoby poszły na demonstrację dla Palestyny. „Było trochę teorii, a teraz praktyka” – jak powiedziały prowadzące spotkanie.
Na wrocławskim rynku zgromadziły się osoby sprzeciwiające się zbrodniczym praktykom państwa Izrael. Wokół wrocławskiej Samby zebrały się flagi anarchistyczne.
Impulsem do spontanicznego zbiorowiska był fakt, że wojska Izraela zaatakowały płynącą flotyllę z pomocą humanitarną dla Gazy. Na rynku gromadziło się coraz więcej osób, trwały przemówienia i wykrzykiwano hasła takie jak „Wolna wolna Palestyna”, Wrocław Gaza wspólna sprawa”, „Sikorski do dymisji”, „Izrael morduje, Europa współpracuje”.
Po jakimś czasie tłum ruszył na miasto, zajmując główne ulice i zatrzymując ruch samochodowy. Wiele osób dołączało do demonstracji w trakcie. Ta była bardzo żywiołowa. Cieszy fakt, że tyle osób mieszkających we Wrocławiu postanowiło wyrazić swój sprzeciw wobec działań państwa Izrael. Przypomina to sytuację z Czarnych Protestów.
Było czuć wielki gniew i energię płynące od wszystkich tych, którzy nie chcą bezkarnie patrzeć na ludobójstwo mające miejsce w Palestynie.
Krytykowano rząd Polski, który jest bierny w obliczu porwania ludzi będących na flotylli.

Po jakimś czasie przybywało policji, która próbowała zablokować przemarsz, jednak demonstracja sprawnie zmieniała kierunki i wciąż maszerowała: głównymi ulicami, rynkiem, pod Urząd Wojewódzki.
Oby wrocławski ruch dla Palestyny był coraz głośniejszy.
Brawo dla wszystkich, którzy brali udział w tej i w innych akcjach: we Wrocławiu i w innych częściach Polski i świata.
FREE GAZA!
Izrael, wspierany przez USA, jest bezkarny. Polski rząd jako cosplay USA jest współodpowiedzialny za ludobójstwo.
Brawo wszyscy, którzy mówią STOP!
A jak ma inaczej wyglądać reakcja polskiego MSZ i rządu? Sikorski to wprost agent wpływu jankesów, a pozostali politycy są na telefon z ambasady USA. Jesteśmy ich kolonią i tańczymy jak nam zagrają już od 30 lat, a obywatele mają się cieszyć i klaskać jakiego to mamy silnego sojusznika.
Smutno to przyznać ale Gaza to nie pierwszy raz kiedy Polska składa na ołtarzu euroatlantyckiej polityki resztki swojego człowieczeństwa i hasła „za wolność naszą i waszą”. Byliśmy pierwsi do nielegalnej inwazji na Irak, byliśmy pierwsi do Afganistanu, a teraz siedzimy cicho w sprawie ludobójstwa na Palestyńczykach. Nie oczekujmy od państwa, które się sprzedało za dolary, że nagle odzyska świadomość i stanie po stronie uciśnionych. Nawet wysłanie przez Włochy, Hiszpanię i Turcję okrętów do eskorty floty humanitarnej było tylko symbolem bo zawróciły jak tylko Izrael i USA pogroziły palcem.
Walka z ludobójstwem nie dzieje się tylko w Palestynie. Ona musi rozciągnąć się także na nasz Europejski front w kierunku rządów, które w imię politycznych interesów przyzwalają bądź są wprost w nie zamieszane.