8 marca, światowy Dzień Kobiet, powinien być dniem, w którym możemy pozwolić sobie na celebrację naszej kobiecości i siostrzeństwa. Jak jednak pokazała tegoroczna Wrocławska Manifa, zamiast świętować, musimy walczyć o nasze podstawowe prawa.

W trakcie demonstracji, kilka uczestniczek postanowiło odpalić racę i świece dymne. Za ten wyraz buntu i sprzeciwu wobec państwa, które od lat uciska kobiety, policja bardzo szybko zaatakowała nas wszystkie. Zaczęła brutalnie wyciągać pojedyncze osoby z tłumu, zakuwać w kajdanki i prowadzić do radiowozów. Za pomocą przemocy próbowali nas po raz kolejny uciszyć i stłamsić, ale próby te szybko spotkały się ze stanowczym sprzeciwem demonstrantek.




Jako kobiety, jesteśmy już zmęczone i wk*rwione ciągłym poniżaniem nas. Mamy dosyć państwa i kolejnych rządów, które potrafią jedynie obiecywać nam zbawienie tylko po to, aby porzucić nas po następnych wyborach. Zamiast ufać kolejnym partiom i grupom, starającym się wyłącznie zdobyć władzę i kontrolę nad innymi, wolimy brać sprawy w swoje ręce. Gdy policja zaczęła aresztowania z typową dla siebie brutalnością, odpowiedziałyśmy zmasowaną blokadą radiowozów. Zaczęło się od pojedynczej kobiety, wrocławskiej anarchistki, do której szybko dołączyły kolejne osoby. Wspólnymi siłami, powstrzymały policję przed wywiezieniem zatrzymanych i po kilkunastu minutach udało nam się doprowadzić do wypuszczenia wszystkich z radiowozów. Następnie przy skandowaniu “dosyć władzy oligarchii, naszą drogą jest anarchizm” przeszłyśmy się po rynku.
W trakcie organizowanego przez nas niedawno Zjazdu Anarchistek, wiele z nas mówiło o wspólnej, kobiecej walce przeciwko systemowi i państwu. Dyskutowałyśmy o kobiecej solidarności i potrzebie siostrzeństwa w każdym aspekcie naszego życia. Powtarzałyśmy, że kobiety w swoim zjednoczeniu są niezwyciężone. Sama odbyłam wtedy wiele rozmów na ten temat z wieloma wspaniałymi kobietami. Dlaczego cieszę się, że mogła bez strachu iść na tegoroczną Manifę, blokować radiowóz, zdzierać sobie gardło w trakcie licznych okrzyków i wesprzeć każdą kobietę, która stała razem ze mną przeciwko państwu i systemowi.
Przed nami jeszcze wymagająca droga ku wolności, ale razem zjednoczone i ponad podziałami wierzę, że zdołamy osiągnąć prawdziwą wolność. Realne wyzwolenie nas wszystkich może nastąpić wyłącznie poprzez obalenie państwa, kapitalizmu i patriarchatu. Wychodźmy więc częściej na ulicę i walczy solidarnie o własne prawa.
Dębina


Dołącz do nas. fa[małpka]wolnywroclaw.pl
Dodaj komentarz